OKOLICE BAZY
Chryszczata
Chryszczata (997 m n.p.m.) szczyt w Bieszczadach, w paśmie Wołosania (inne nazwy tego pasma to: Wysoki Dział, Wielki Dział Etnograficzny). Na szczycie betonowa wieża geodezyjna z czasów zaborów. Nazwa Chryszczata wywodzi się od ukraińskiej nazwy rośliny chrzeszczate zilie (czworolist pospolity) lub od skrzyżowania dróg (ukr. chrest - krzyż). W 1914 r. przez szczyt Chryszczatej przebiegała linia frontu. Pamiątką po tamtych wydarzeniach są znajdowane po dziś dzień elementy uzbrojenia, okopy na stokach góry oraz całkowicie zarośnięte ślady cmentarzy wojskowych. Na zachodnich stokach Chryszczatej znajduje się rezerwat przyrody nieożywionej "Zwiezło" założony w 1957 r. Obejmuje on dwa jeziorka osuwiskowe, zwane Jeziorkami Duszatyńskimi. U podnóża góry, w czasie walk UPA z LWP w 1947 r., odbyła się prawdopodobnie ostatnia bojowa szarża kawalerii.
Cmentarz w Woli Michowej
Po niegdyś ludnej wsi jaką była Wola Michowa (swojego czasu miała również prawa miejskie) do dzisiejszych czasów zachowało się niewiele pamiątek przeszłości. Wieś została całkowicie zniszczona wraz z zabudową w wyniku wysiedleń po roku 1945. Zniszczeniu uległa również murowana cerkiew greckokatolicka z roku 1843, która stała na początku wsi - od strony Smolnika. Dziś o jej istnieniu świadczą jedynie okazałe lipy, które stanowiły niegdyś wieniec okalający teren cerkwi.
Ok. 200 metrów na południe od cerkwi, nie więcej niż 100m od torów kolejki wąskotorowej, skrywa się w niewielkim zagajniku dawny cmentarz. Od szosy prowadzi tu droga z płyt betonowych, cmentarz oddalony jest od niej o 20-30m - łatwy do odnalezienia, mimo że niewidoczny ani z szosy głównej, ani ze wspomnianej betonówki.
Kirkut w Woli Michowej
Jak w wielu wisiach w Bieszczadach, również w Woli Michowej najduje się kirkut. W 1921 roku Wolę Michową zamieszkiwało 148 wyznawców judaizmu. Cmentarz musiał być więc dość duży. Zresztą przeznaczony był nie tylko dla Woli Michowej, grzebano tam również Żydów z okolicznych wiosek.
Obecnie kirkut jest mocno zdewastowany, macew jest bardzo niewiele, tylko kilka zachowało się w miarę dobrym stanie. Liczba macew ogółem jest trudna do oszacowania, przewodniki podają dane od 30 do 50, jednak te dane wydają się zawyżone. Najstarsza macewa datowana jest na rok 1780. Odszukanie cmentarza jest dość trudne, jest on zarośnięty, zakrzaczony i bardzo zaniedbany. Teren cmentarza jest nieogrodzony. Nie ma żadnej, nawet najskromniejszej tabliczki informującej o istnieniu takowego obiektu we wsi, żadnej wzmianki.
Kolejka wąskotorowa
Bieszczadzka kolejka wąskotorowa jest dziś jedną z atrakcji turystycznych Bieszczadów. Wybudowana końcem XIX w. służyła mieszkańcom tej górskiej krainy jako ważna trasa komunikacyjna ożywiająca gospodarczo dawne wsie królewskie położone u stóp granicznego Beskidu. Już od 1898 r. codziennie pociąg wyruszał na trasę Nowy Łupków - Cisna, a od 1904 r. docierał aż do wsi Beskid. Po II wojnie światowej odbudowano kolejkę ze zniszczeń i przemierzała ona długi szlak liczący 98 km od Rzepedzi i Nowego Łupkowa aż do Moczarnego za Wetliną.
Dziś początkiem XXI stulecia bieszczadzka ciuchcia istnieje dzięki grupie pasjonatów tworzących Fundację Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej w Cisnej-Majdanie, która utrzymuje ruch pociągów na trasie: Wola Michowa - Balnica - Solinka - Żubracze - Cisna - Dołżyca - Przysłup. Kursują one głównie w okresie wakacji od 1 lipca do końca sierpnia.
Jeziorka Duszatyńskie
Jeziorka znajdują się na trasie szlaku czerwonego (Główny Szlak Beskidzki), na odcinku biegnącym z Komańczy na Chryszczatą. Teren na którym się znajdują objęty jest ochroną - rezerwat przyrody "Zwiezło" o pow. 2,2ha. Nazwa rezerwatu nawiązuje bezpośrednio do wydarzeń z roku 1907, kiedy to jeziorka powstały. Po długotrwałych opadach, przesiąknięte wodą warstwy łupków stały się doskonałym podłożem po którym ześlizgnęły się (zwiezły) ze stoków warstwy skalne i ziemia wraz z lasem i runęły w kierunku potoku Olchowaty, przegradzając go i tamując przepływ wody w wyniku czego powstały 3 jeziorka osuwiskowe.
Warto nadmienić, że są to największe (choć trzeba to przyznać - ogólnie niewielkie) jeziorka osuwiskowe w Beskidach na terenie Polski. Do dnia dzisiejszego przetrwały dwa z nich - z trzeciego spuszczono wodę, aby łatwiej było wyłowic ryby (rybakiem był hrabia Potocki - ówczesny właściciel terenu).